Aleksandra M.
Discover the world#foodii
Log in to view user Aleksandra M.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
No lists
This user has not shared any lists yet
4 years ago
about the restaurant Evil Steak House Poznań
Nie jestem wielką fanką mięsa ale tatar był przepyszny! :)
Nie jestem wielką fanką mięsa ale tatar był przepyszny! :)
4 years ago
about the restaurant przyjemność
Pizza Mac'n'cheese to było coś czego tego dnia bardzo potrzebowałam. SERdecznie polecam :D
Pizza Mac'n'cheese to było coś czego tego dnia bardzo potrzebowałam. SERdecznie polecam :D
4 years ago
about the restaurant Fromażeria
Piękne miejsce i przemiła obsługa. Pozycje z menu które wybrałam jednak mnie nie zachwyciły. W alpejskim fondue przeważał smak gałki muszkatołowej zamiast sera, natomiast krewetki argentyńskie z sosem bisque i foccacią jako całość były bardzo słonym starterem. Nie mniej jednak pewnie jeszcze się pojawię, żeby spróbować innych opcji w menu :)
Piękne miejsce i przemiła obsługa. Pozycje z menu które wybrałam jednak mnie nie zachwyciły. W alpejskim fondue przeważał smak gałki muszkatołowej zamiast sera, natomiast krewetki argentyńskie z sosem bisque i foccacią jako całość były bardzo słonym starterem. Nie mniej jednak pewnie jeszcze się pojawię, żeby spróbować innych opcji w menu :)
Discover the world#foodii
Log in to view user Aleksandra M.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Discover the world#foodii
Log in to view user Aleksandra M.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
40 min to zdecydowanie zbyt długi czas oczekiwania na przystawkę, zupa seczuańska w karcie oznaczona jako pikantna, i tak też przedstawiana przez kelnerkę, była po prostu słonym bulionem. Pokładałam nadzieję w piersi z kaczki ale skórka nie była chrupiąca, a w sosie pomarańczowym nie było odczuwalnej nuty chilli. Tatar z tuńczyka dobry ale w ogólnej ocenie jedzenie uważam za bardzo średnie. Obsługa kelnerska miła ale bardzo „niespieszna”.
40 min to zdecydowanie zbyt długi czas oczekiwania na przystawkę, zupa seczuańska w karcie oznaczona jako pikantna, i tak też przedstawiana przez kelnerkę, była po prostu słonym bulionem. Pokładałam nadzieję w piersi z kaczki ale skórka nie była chrupiąca, a w sosie pomarańczowym nie było odczuwalnej nuty chilli. Tatar z tuńczyka dobry ale w ogólnej ocenie jedzenie uważam za bardzo średnie. Obsługa kelnerska miła ale bardzo „niespieszna”.