Restauracja Malinowa
90-105 Łódź
Polska
- Monday: 12:00 - 23:00
- Tuesday: 12:00 - 23:00
- Wednesday: 12:00 - 23:00
- Thursday: 12:00 - 23:00
- Friday: 12:00 - 23:00
- Saturday: 12:00 - 23:00
- Sunday: 12:00 - 23:00
Restauracja Malinowa
Precyzja, pasja i wyczucie smaku
About us
Zjedz.my customer reviews
3Strengths, according to guests
- Wysoka jakość i unikalność serwowanego wina
- Wyjątkowa atmosfera sprzyjająca pozytywnym odczuciom
- Bardzo wysoki poziom satysfakcji klienta
- Potencjał do bycia miejscem typu 'destination restaurant'
- Wysoki standard obsługi lub selekcji oferty
1 month ago
about the restaurant Restauracja Malinowa
Restauracja bardzo elegancka z klimatem fabrykanckiej Łodzi i profesjonalną obsługą na bardzo wysokim poziomie. Jedzenie było pyszne a jednocześnie podane w zaskakującej formie, serdecznie polecam:)
Restauracja bardzo elegancka z klimatem fabrykanckiej Łodzi i profesjonalną obsługą na bardzo wysokim poziomie. Jedzenie było pyszne a jednocześnie podane w zaskakującej formie, serdecznie polecam:)
Wyjątkowe miejsce. Niesamowita kolekcja wina
Kompletne nieporozumienie, po raz pierwszy w życiu mam wrażenie, że ktoś kupił sobie rekomendację Michelin. Tatar - słaby, smak niewyważony, zabrakło czegoś kwaśniejszego, kwiaty cukinii w morelach - same morele, a właściwie taki dżem, który kolejnego dnia był w hotelu do śniadania. Wina mocno słabe, wybierane nieco na oślep, ale dwa kolejne białe jak nie przymierzając ze sklepu z płazem w nazwie. Majstersztykiem było risotto. Nie rozumiem jak coś takiego opuścił jakąkolwiek kuchnię, a co dopiero kuchnię z aspiracjami. Zero jakiejkolwiek kremowości, sam ryż z dodatkami, do tego zupełnie bez smaku, bez soli. Desery z tego wszystkiego najlepsze, bardzo dobre lody pistacjowe. Restauracja prawie pusta w sobotni wieczór, o czymś to świadczy. Nie polecam
Kompletne nieporozumienie, po raz pierwszy w życiu mam wrażenie, że ktoś kupił sobie rekomendację Michelin. Tatar - słaby, smak niewyważony, zabrakło czegoś kwaśniejszego, kwiaty cukinii w morelach - same morele, a właściwie taki dżem, który kolejnego dnia był w hotelu do śniadania. Wina mocno słabe, wybierane nieco na oślep, ale dwa kolejne białe jak nie przymierzając ze sklepu z płazem w nazwie. Majstersztykiem było risotto. Nie rozumiem jak coś takiego opuścił jakąkolwiek kuchnię, a co dopiero kuchnię z aspiracjami. Zero jakiejkolwiek kremowości, sam ryż z dodatkami, do tego zupełnie bez smaku, bez soli. Desery z tego wszystkiego najlepsze, bardzo dobre lody pistacjowe. Restauracja prawie pusta w sobotni wieczór, o czymś to świadczy. Nie polecam