Marta B.
Places visited
2
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Marta B.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Marta B.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Marta B.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Kompletne nieporozumienie, po raz pierwszy w życiu mam wrażenie, że ktoś kupił sobie rekomendację Michelin. Tatar - słaby, smak niewyważony, zabrakło czegoś kwaśniejszego, kwiaty cukinii w morelach - same morele, a właściwie taki dżem, który kolejnego dnia był w hotelu do śniadania. Wina mocno słabe, wybierane nieco na oślep, ale dwa kolejne białe jak nie przymierzając ze sklepu z płazem w nazwie. Majstersztykiem było risotto. Nie rozumiem jak coś takiego opuścił jakąkolwiek kuchnię, a co dopiero kuchnię z aspiracjami. Zero jakiejkolwiek kremowości, sam ryż z dodatkami, do tego zupełnie bez smaku, bez soli. Desery z tego wszystkiego najlepsze, bardzo dobre lody pistacjowe. Restauracja prawie pusta w sobotni wieczór, o czymś to świadczy. Nie polecam
Kompletne nieporozumienie, po raz pierwszy w życiu mam wrażenie, że ktoś kupił sobie rekomendację Michelin. Tatar - słaby, smak niewyważony, zabrakło czegoś kwaśniejszego, kwiaty cukinii w morelach - same morele, a właściwie taki dżem, który kolejnego dnia był w hotelu do śniadania. Wina mocno słabe, wybierane nieco na oślep, ale dwa kolejne białe jak nie przymierzając ze sklepu z płazem w nazwie. Majstersztykiem było risotto. Nie rozumiem jak coś takiego opuścił jakąkolwiek kuchnię, a co dopiero kuchnię z aspiracjami. Zero jakiejkolwiek kremowości, sam ryż z dodatkami, do tego zupełnie bez smaku, bez soli. Desery z tego wszystkiego najlepsze, bardzo dobre lody pistacjowe. Restauracja prawie pusta w sobotni wieczór, o czymś to świadczy. Nie polecam