Marta Walkowiak
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Marta Walkowiak i dołączyć do tysięcy smakoszy.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Marta Walkowiak i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Marta Walkowiak i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
To była moja trzecia wizyta w Pierogarni. Po pierwszych dwóch byłam zachwycona. Niestety tym razem zawiodłam się. Zaczęło się od bardzo długiego czasu oczekiwania. W międzyczasie mieliśmy nieprzyjemność obserwacji przez okno gołębi posilających się na nieuprzątniętym stoliku na zewnątrz, który bardzo długo nie został uprzątnięty (było to dość obrzydliwe). Pierogi były takie sobie: farsz suchy i zupełnie inny (gorszy) w smaku niż podczas poprzednich wizyt. Miałam też wrażenie, że było go o wiele mniej. Ciasto było niedopieczone. Rozumiem, że była sobota i bardzo dużo gości, ale nie jestem przekonana, czy jest to wystarczające usprawiedliwienie. Gdybym nie nie była w Pierogarni wcześniej, uznałabym, że jest ona przereklamowana. Moja ogólna ocena: 3 na 5.
To była moja trzecia wizyta w Pierogarni. Po pierwszych dwóch byłam zachwycona. Niestety tym razem zawiodłam się. Zaczęło się od bardzo długiego czasu oczekiwania. W międzyczasie mieliśmy nieprzyjemność obserwacji przez okno gołębi posilających się na nieuprzątniętym stoliku na zewnątrz, który bardzo długo nie został uprzątnięty (było to dość obrzydliwe). Pierogi były takie sobie: farsz suchy i zupełnie inny (gorszy) w smaku niż podczas poprzednich wizyt. Miałam też wrażenie, że było go o wiele mniej. Ciasto było niedopieczone. Rozumiem, że była sobota i bardzo dużo gości, ale nie jestem przekonana, czy jest to wystarczające usprawiedliwienie. Gdybym nie nie była w Pierogarni wcześniej, uznałabym, że jest ona przereklamowana. Moja ogólna ocena: 3 na 5.