Hubert F.
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Hubert F.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Hubert F.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Hubert F.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Niestety to miejsce jest totalnym rozczarowaniem. Ceny kompletnie nie licują z jakością jedzenia i obsługi. Osoba, która nas obsługiwała, kiedy usłyszała zamówienie powiedziała "ja bym tego nie zamawiał, ale jak Pani chce to ok". Na pytanie o możliwości zmiany składnika (trufli) w daniu, na które mamy uczulenie usłyszeliśmy długą wypowiedź o tym, że ten składnik sprawia, że to danie pachnie truflami i ostatecznie musieliśmy przekonywać kelnera, że może jednak da się coś zrobić. Z jakiegoś powodu kelnerowi nas obsługującemu bardzo zależało na tym, żebyśmy zamówili bezalkoholowe wina, choć nikt z nas o takie nie prosił ani nie pytał. Dania, które przyszły były średnio skomponowane, marchewka z pomarańczami była niedopieczona a kotlet wiedeński słony tak, że wyciskał łzy z oczu. Dodatkowo talerz i czarka na sos miały temperaturę pieca hutniczego więc nie dało się ich dotknąć.
Niestety to miejsce jest totalnym rozczarowaniem. Ceny kompletnie nie licują z jakością jedzenia i obsługi. Osoba, która nas obsługiwała, kiedy usłyszała zamówienie powiedziała "ja bym tego nie zamawiał, ale jak Pani chce to ok". Na pytanie o możliwości zmiany składnika (trufli) w daniu, na które mamy uczulenie usłyszeliśmy długą wypowiedź o tym, że ten składnik sprawia, że to danie pachnie truflami i ostatecznie musieliśmy przekonywać kelnera, że może jednak da się coś zrobić. Z jakiegoś powodu kelnerowi nas obsługującemu bardzo zależało na tym, żebyśmy zamówili bezalkoholowe wina, choć nikt z nas o takie nie prosił ani nie pytał. Dania, które przyszły były średnio skomponowane, marchewka z pomarańczami była niedopieczona a kotlet wiedeński słony tak, że wyciskał łzy z oczu. Dodatkowo talerz i czarka na sos miały temperaturę pieca hutniczego więc nie dało się ich dotknąć.