Szymon B.
Places visited
2
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Szymon B.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Szymon B.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Szymon B.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Kameralny klimat, dobrze urządzone, przemiła obsługa i ŚWIETNE drinki. Tatar wyśmienity, bardzo duży jak na swoją cenę, niestety z bardzo małą ilością pieczywa - polecam od razu domówić więcej. Następnie currywurst, który był bardzo smaczny, ale nie skradł mojego serca na tyle żeby zapłacić za niego prawie 50 zł. Do tego wielka porcja boczniaków w koreańskiej glazurze - znów podawane z bardzo małą ilością ryżu. Dodatkowo zielony ogórek zamoczony w sosie sojowym i posypany chilli - fajnie, choć danie w całości wypada BARDZO słono. Na koniec taco z wołowiną, które nas rozczarowało. Porcja jest wystarczająca, 3 średniej wielkości placki wypchane, no właśnie, głównie mieszanką ostrych warzyw. Szczerze mówiąc to mięsa w tym daniu za bardzo nie czuć, a z wyglądu przypomina raczej wołowinę z kebaba. Na drinka i mały głód zdecydowanie jeszcze wrócę, ale typowo na obiad raczej nie :)
Kameralny klimat, dobrze urządzone, przemiła obsługa i ŚWIETNE drinki. Tatar wyśmienity, bardzo duży jak na swoją cenę, niestety z bardzo małą ilością pieczywa - polecam od razu domówić więcej. Następnie currywurst, który był bardzo smaczny, ale nie skradł mojego serca na tyle żeby zapłacić za niego prawie 50 zł. Do tego wielka porcja boczniaków w koreańskiej glazurze - znów podawane z bardzo małą ilością ryżu. Dodatkowo zielony ogórek zamoczony w sosie sojowym i posypany chilli - fajnie, choć danie w całości wypada BARDZO słono. Na koniec taco z wołowiną, które nas rozczarowało. Porcja jest wystarczająca, 3 średniej wielkości placki wypchane, no właśnie, głównie mieszanką ostrych warzyw. Szczerze mówiąc to mięsa w tym daniu za bardzo nie czuć, a z wyglądu przypomina raczej wołowinę z kebaba. Na drinka i mały głód zdecydowanie jeszcze wrócę, ale typowo na obiad raczej nie :)