Patryk Dembiński
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Patryk Dembiński i dołączyć do tysięcy smakoszy.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Patryk Dembiński i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Patryk Dembiński i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Mieliśmy rezerwację, a otrzymaliśmy stolik na korytarzu przy samej toalecie, z której co jakiś czas leciał nieprzyjemny smród. Zapytaliśmy o zmianę stolika, lecz pomimo innych wolnych, nie mogliśmy się przesiąść. Za każdym razem, gdy kelnerka lub gość przechodził, byłem kopany w krzesło lub popychany w plecy. Co chwilę dodatkowo mieliśmy przyjemność słyszeć kłótnie między kelnerami oraz kelnerami a kuchnią. Jedzenie otrzymaliśmy po ponad godzinie od przyjścia. Później niż klienci, którzy przyszli po nas, a zamówiliśmy tylko bataty, tatar i ramen. Samo jedzenie było ok, ale dużo gorsze niż wcześniej. Wchodząc do restauracji zostaliśmy ostrzeżeni przez wychodzących klientów, żeby nie brać sernika, więc chyba nie tylko u nas było mało zachwycająco. Niestety byliśmy trzeci i ostatni raz.
Mieliśmy rezerwację, a otrzymaliśmy stolik na korytarzu przy samej toalecie, z której co jakiś czas leciał nieprzyjemny smród. Zapytaliśmy o zmianę stolika, lecz pomimo innych wolnych, nie mogliśmy się przesiąść. Za każdym razem, gdy kelnerka lub gość przechodził, byłem kopany w krzesło lub popychany w plecy. Co chwilę dodatkowo mieliśmy przyjemność słyszeć kłótnie między kelnerami oraz kelnerami a kuchnią. Jedzenie otrzymaliśmy po ponad godzinie od przyjścia. Później niż klienci, którzy przyszli po nas, a zamówiliśmy tylko bataty, tatar i ramen. Samo jedzenie było ok, ale dużo gorsze niż wcześniej. Wchodząc do restauracji zostaliśmy ostrzeżeni przez wychodzących klientów, żeby nie brać sernika, więc chyba nie tylko u nas było mało zachwycająco. Niestety byliśmy trzeci i ostatni raz.