Olga Madej
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Olga Madej i dołączyć do tysięcy smakoszy.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Olga Madej i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Olga Madej i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Obsługa restauracji w Łodzi zapomniała o rezerwacji, po naszym przybyciu na miejsce, na przygotowanie stolików dla 12 osób czekaliśmy kilkanaście minut. Od złożenia zamówienia czekaliśmy godzinę na podanie jedzenia. W międzyczasie nikt z obsługi się nami nie interesowała np. żeby zapytać, czy donieść coś do picia, sama schodziłam do obsługi z prośbą o kolejny dzbanek lemoniady. Zostaliśmy posadzeni przy stolikach na piętrze, nad barem, gdzie było bardzo ciemno, na naszą prośbę o włączenie dodatkowego światła, bo ciężko było przeczytać manu, usłyszeliśmy, że możemy sobie zapalić lampki, które stoją na sąsiednim stoliku. Tak zrobiliśmy, przy czym kable od tych lamp wisiały między gniazdkami prądu a stolikami, co przy towarzyszącym nam osobach starszych i czwórce dzieci było niebezpieczne. Nie polecam!
Obsługa restauracji w Łodzi zapomniała o rezerwacji, po naszym przybyciu na miejsce, na przygotowanie stolików dla 12 osób czekaliśmy kilkanaście minut. Od złożenia zamówienia czekaliśmy godzinę na podanie jedzenia. W międzyczasie nikt z obsługi się nami nie interesowała np. żeby zapytać, czy donieść coś do picia, sama schodziłam do obsługi z prośbą o kolejny dzbanek lemoniady. Zostaliśmy posadzeni przy stolikach na piętrze, nad barem, gdzie było bardzo ciemno, na naszą prośbę o włączenie dodatkowego światła, bo ciężko było przeczytać manu, usłyszeliśmy, że możemy sobie zapalić lampki, które stoją na sąsiednim stoliku. Tak zrobiliśmy, przy czym kable od tych lamp wisiały między gniazdkami prądu a stolikami, co przy towarzyszącym nam osobach starszych i czwórce dzieci było niebezpieczne. Nie polecam!