Oleksandra D.
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
Odkryj świat#foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Oleksandra D. i dołączyć do tysięcy smakoszy.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
Odkryj świat#foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Oleksandra D. i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
Odkryj świat#foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Oleksandra D. i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Widać za co się dostaje gwiazdki Michelin - restauracja zdecydowanie broni się jedzeniem. Wzięliśmy dwa różne rameny - Tantamen oraz Ramen ze stekiem z kalmara. Smakowały bardzo dobrze, zaskoczeniem były niecodzienne dodatki do ramenu - czerwona cebula oraz pomidor. Jedzenie było naprawdę przyjemnością. Obsługa była miła. Natomiast atmosfera absolutnie nie nawiązuje do Japonii. Najbardziej japońską rzeczą było pudełeczko, w którym przyniesiono rachunek. Są też dwa piękne obrazy, nawiązujące do kraju kwitnącej wiśni, ale to tyle. Zdecydowanie brakuje ceremoniału, który można spotkać w innych restauracjach japońskich. Absolutnie psuje atmosferę muzyka, pasująca do jakiejkolwiek zwykłej kawiarenki. Kawałki popowo-jazzowe nijak się nie kojarzą z Japonią. Podsumowując, jeden z lepszych ramenów, które jadłam w restauracji z kuchnią japońską (aż nijak nie w japońskiej restauracji).
Widać za co się dostaje gwiazdki Michelin - restauracja zdecydowanie broni się jedzeniem. Wzięliśmy dwa różne rameny - Tantamen oraz Ramen ze stekiem z kalmara. Smakowały bardzo dobrze, zaskoczeniem były niecodzienne dodatki do ramenu - czerwona cebula oraz pomidor. Jedzenie było naprawdę przyjemnością. Obsługa była miła. Natomiast atmosfera absolutnie nie nawiązuje do Japonii. Najbardziej japońską rzeczą było pudełeczko, w którym przyniesiono rachunek. Są też dwa piękne obrazy, nawiązujące do kraju kwitnącej wiśni, ale to tyle. Zdecydowanie brakuje ceremoniału, który można spotkać w innych restauracjach japońskich. Absolutnie psuje atmosferę muzyka, pasująca do jakiejkolwiek zwykłej kawiarenki. Kawałki popowo-jazzowe nijak się nie kojarzą z Japonią. Podsumowując, jeden z lepszych ramenów, które jadłam w restauracji z kuchnią japońską (aż nijak nie w japońskiej restauracji).