Marzena J.
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Marzena J.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Marzena J.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Marzena J.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
W Balansie mieliśmy rezerwację na piątkowe popołudnie – usiedliśmy punkt 16:00… i wyszliśmy jako ostatni goście. To chyba mówi samo za siebie. Od wejścia czuć było świetną energię – wnętrze klimatyczne, ale bez sztucznego nadęcia. Przyjazna atmosfera, świetna muzyka w tle i obsługa, która nie tylko ogarnia, ale jeszcze potrafi doradzić z uśmiechem. Na stole pojawiły się bao–miękkie, puszyste, idealnie zbalansowane smakowo. Do tego ramen–głęboki, aromatyczny, treściwy. Wszystko świetnie podane i przede wszystkim – pyszne. Największy plus? Można było siedzieć i delektować się nie tylko jedzeniem, ale i samym byciem tam. Nikt nas nie poganiał, kelnerzy do końca byli cierpliwi i uśmiechnięci.
W Balansie mieliśmy rezerwację na piątkowe popołudnie – usiedliśmy punkt 16:00… i wyszliśmy jako ostatni goście. To chyba mówi samo za siebie. Od wejścia czuć było świetną energię – wnętrze klimatyczne, ale bez sztucznego nadęcia. Przyjazna atmosfera, świetna muzyka w tle i obsługa, która nie tylko ogarnia, ale jeszcze potrafi doradzić z uśmiechem. Na stole pojawiły się bao–miękkie, puszyste, idealnie zbalansowane smakowo. Do tego ramen–głęboki, aromatyczny, treściwy. Wszystko świetnie podane i przede wszystkim – pyszne. Największy plus? Można było siedzieć i delektować się nie tylko jedzeniem, ale i samym byciem tam. Nikt nas nie poganiał, kelnerzy do końca byli cierpliwi i uśmiechnięci.