Małgorzata M.
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
1
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Małgorzata M.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Małgorzata M.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Małgorzata M.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Przyszłam z koleżanką do restauracji z polecenia. Zamówiłam devolay, koleżanka polski fish and chips. Devolay smaczny, a ryba? Koleżanka zjadła kilka widelców, w każdy była conajmniej jedna ość. Zagadałyśmy do p. kelnerki, ona zawołała Panią z kuchni. Pani z kuchni wyśmiała się nam prosto w twarz, że pojedyncze ości to przecież norma (przez tydzień pobytu i jedzenia ryb pierwszy raz były ości, i to w takiej ilości). Ewidentnie ryba nie została wyfiletowana. Rozmawiałyśmy z osobami które mają doświadczenie w gastronomi - taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, a jeśli miała już miejsce to powinno być poszukane . Koleżanka nie zjadła nawet połowy ryby bo były same ości. Ostatecznie podeszła p. Menadżer która przyznała nam rację, że takie coś nie powinno mieć miejsca i nie zapłaciłyśmy za rybę. Szkoda, że podczas pierwszego zgłoszenia nikt nie szukał rozwiązania problemu, tylko wyśmiał.
Przyszłam z koleżanką do restauracji z polecenia. Zamówiłam devolay, koleżanka polski fish and chips. Devolay smaczny, a ryba? Koleżanka zjadła kilka widelców, w każdy była conajmniej jedna ość. Zagadałyśmy do p. kelnerki, ona zawołała Panią z kuchni. Pani z kuchni wyśmiała się nam prosto w twarz, że pojedyncze ości to przecież norma (przez tydzień pobytu i jedzenia ryb pierwszy raz były ości, i to w takiej ilości). Ewidentnie ryba nie została wyfiletowana. Rozmawiałyśmy z osobami które mają doświadczenie w gastronomi - taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, a jeśli miała już miejsce to powinno być poszukane . Koleżanka nie zjadła nawet połowy ryby bo były same ości. Ostatecznie podeszła p. Menadżer która przyznała nam rację, że takie coś nie powinno mieć miejsca i nie zapłaciłyśmy za rybę. Szkoda, że podczas pierwszego zgłoszenia nikt nie szukał rozwiązania problemu, tylko wyśmiał.