Kuba Kaźmierczak
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Kuba Kaźmierczak i dołączyć do tysięcy smakoszy.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Kuba Kaźmierczak i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Kuba Kaźmierczak i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
To jest recenzja nietypowa, ponieważ do tej pory wszystko było fantastycznie. Ostatnia wizyta w Whiskey in the Jar: przywitał nas i pożegnał fantastyczny facet, pogadał, pośmialiśmy się, wskazał stolik a po wszystkim zaprosił na koncert - ten gość to najjaśniejszy punkt tego miejsca. Na jedzenie czekaliśmy wieki (godzinę?). Nawet na piwo czekaliśmy jakieś 15-20 minut. Kelnerka z wymuszonym uśmiechem (foch wyczuwalny na kilometr). Jedzenie (jak zwykle bajecznie smaczne) dotarło do nas chłodne. To wszystko nie zmienia mojego zdania o Whiskey in the Jar, ale tym razem kelnerka i chłodne potrawy zapracowały na wrażenie typu "roczarowanko". Pozdrawiam
To jest recenzja nietypowa, ponieważ do tej pory wszystko było fantastycznie. Ostatnia wizyta w Whiskey in the Jar: przywitał nas i pożegnał fantastyczny facet, pogadał, pośmialiśmy się, wskazał stolik a po wszystkim zaprosił na koncert - ten gość to najjaśniejszy punkt tego miejsca. Na jedzenie czekaliśmy wieki (godzinę?). Nawet na piwo czekaliśmy jakieś 15-20 minut. Kelnerka z wymuszonym uśmiechem (foch wyczuwalny na kilometr). Jedzenie (jak zwykle bajecznie smaczne) dotarło do nas chłodne. To wszystko nie zmienia mojego zdania o Whiskey in the Jar, ale tym razem kelnerka i chłodne potrawy zapracowały na wrażenie typu "roczarowanko". Pozdrawiam