Julia Witt
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Julia Witt i dołączyć do tysięcy smakoszy.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Julia Witt i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Places visited
Świetne opinie
Ulubione restauracje
Kulinarne odkrycia
Zdobyte odznaki
#foodii
Odkryj świat #foodii
Zaloguj się, aby zobaczyć aktywność kulinarną użytkownika Julia Witt i dołączyć do tysięcy smakoszy.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Do wczoraj Leon był moim ulubionym miejscem na pyszne jedzonko i drinki. Jedzenie bez zmian wyborne, jednak obsługa totalnie popsuła moje wrażenie dotyczące tego miejsca. Po przyjściu mimo w połowie pustego lokalu czekałam 10 min, aż kelnerka się mną zainteresuje bo była zajęta rozmowa z kolegami z pracy. Myślę sobie okej, jest niedziela wieczór, zdarza się. W oczekiwaniu na resztę znajomych poprosiłam o butelkę wody i o zgrozo jak płacicie ponad 20zl za wodę to nie liczcie nawet na 1 plasterek cytryny! Jedzenie przyszło znacznie wcześniej niż drinki bo barman gdzieś zniknął, a podczas całej wizyty kelnerka nie wykazywała zbytniego zainteresowania gośćmi. Ceny się podniosły, a niestety klimat tego miejsca się ulotnił, a szkoda bo był to jeden z niewielu udanych conceptow z talerzykami 🤷🏼♀️🤷🏼♀️
Do wczoraj Leon był moim ulubionym miejscem na pyszne jedzonko i drinki. Jedzenie bez zmian wyborne, jednak obsługa totalnie popsuła moje wrażenie dotyczące tego miejsca. Po przyjściu mimo w połowie pustego lokalu czekałam 10 min, aż kelnerka się mną zainteresuje bo była zajęta rozmowa z kolegami z pracy. Myślę sobie okej, jest niedziela wieczór, zdarza się. W oczekiwaniu na resztę znajomych poprosiłam o butelkę wody i o zgrozo jak płacicie ponad 20zl za wodę to nie liczcie nawet na 1 plasterek cytryny! Jedzenie przyszło znacznie wcześniej niż drinki bo barman gdzieś zniknął, a podczas całej wizyty kelnerka nie wykazywała zbytniego zainteresowania gośćmi. Ceny się podniosły, a niestety klimat tego miejsca się ulotnił, a szkoda bo był to jeden z niewielu udanych conceptow z talerzykami 🤷🏼♀️🤷🏼♀️