Emilia Ż.
Places visited
1
Restaurant listings
0
Reviews
1
Favorites
0
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Emilia Ż.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
No lists
This user has not shared any lists yet
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Emilia Ż.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Places visited
Great reviews
Favorite Restaurants
Culinary Discoveries
Badges Earned
Discover the world#foodii
Log in to view user Emilia Ż.\'s culinary activities and join thousands of foodies.
Your experience on this site will be improved by allowing cookies.
Allow cookies
Byliśmy w Restauracji Chata nad Radunią w 7 osób, w tym z dwójką dzieci, na rodzinnym obiedzie. Mieliśmy duże oczekiwania wobec tego miejsca i niestety ostatecznie wyszliśmy mocno rozczarowani. Na początku wszystko zapowiadało się bardzo dobrze. Zgodnie z ustaleniami z kelnerką w jednym czasie otrzymaliśmy przystawki oraz dania dla dzieci, dzięki czemu najmłodsi nie musieli długo czekać. Bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kaszanka w pańko oraz sandacz - oba dania naprawdę nam smakowały. Na plus również fajny, nienachalnie słodki kompot oraz darmowa woda podawana w karafce. Niestety później zaczęły się problemy. Pozostałe dania były podawane w różnym czasie, momentami w odstępach około 15 minut, więc nie mogliśmy zjeść obiadu wspólnie. Devolay był smaczny, natomiast dania z grilla okazały się dużym rozczarowaniem. Spalona pierś z indyka, niedopieczony szaszłyk i twardy schab.
Byliśmy w Restauracji Chata nad Radunią w 7 osób, w tym z dwójką dzieci, na rodzinnym obiedzie. Mieliśmy duże oczekiwania wobec tego miejsca i niestety ostatecznie wyszliśmy mocno rozczarowani. Na początku wszystko zapowiadało się bardzo dobrze. Zgodnie z ustaleniami z kelnerką w jednym czasie otrzymaliśmy przystawki oraz dania dla dzieci, dzięki czemu najmłodsi nie musieli długo czekać. Bardzo pozytywnie zaskoczyła nas kaszanka w pańko oraz sandacz - oba dania naprawdę nam smakowały. Na plus również fajny, nienachalnie słodki kompot oraz darmowa woda podawana w karafce. Niestety później zaczęły się problemy. Pozostałe dania były podawane w różnym czasie, momentami w odstępach około 15 minut, więc nie mogliśmy zjeść obiadu wspólnie. Devolay był smaczny, natomiast dania z grilla okazały się dużym rozczarowaniem. Spalona pierś z indyka, niedopieczony szaszłyk i twardy schab.