Restauracja Affina
Events
Wieczór, w którym kuchnia i jazz mówią jednym głosem Affina, restauracja przy Parku Wilsona, i Blue Note Jazz Club, jedyny klub jazzowy w Poznaniu, zapraszają na wspólny wieczór. Kolacja przechodzi w koncert, jedno naturalnie prowadzi do drugiego. 19 września gościnią wieczoru jest Paulina Przybysz. W 2025 roku wydała album „Insides”, powrót do jazzowych standardów, które towarzyszyły jej od dziecka, zaśpiewany, jak sama mówi, pełnym głosem. Menu tego wieczoru powstało z tej samej myśli: to, co najważniejsze, jest zawsze ukryte w środku. Każde danie ma formę prostą i znajomą, a niespodzianka czeka dopiero w środku, przy pierwszym kęsie. Wieczór obejmuje: kolację (przystawka, danie główne, deser), powitalny cocktail lub mocktail w Affinie transfer samochodowy z Affiny do Blue Note Jazz Club, koncert Pauliny Przybysz w Blue Note Jazz Club.
Śniadeckich 12b
60-774 Poznań
Polska
- Monday: 09:00 - 22:00
- Tuesday: 09:00 - 22:00
- Wednesday: 09:00 - 22:00
- Thursday: 09:00 - 22:00
- Friday: 09:00 - 23:00
- Saturday: 09:00 - 23:00
- Sunday: 09:00 - 20:00
Restauracja Affina
Affina żyje w parku, od świtu po ostatni kieliszek.
About us
Zjedz.my customer reviews
1Strengths, according to guests
- Bardzo profesjonalna, przemiła i pomocna obsługa
- Estetyczny i zachwycający wystrój wnętrz
- Wysoka jakość i kreatywność serwowanych przystawek
- Ciekawe i nowoczesne podejście do znanych klasyków kulinarnych
- Atrakcyjna koncepcja lokalu z dostępem do ogródka
Piękna koncepcja, kulinarnie tak sobie. Byliśmy w dość ciepły wieczór na kolacji, obsługa była przemiła i bardzo pomocna. Wystrój nas zachwycił, natomiast temperatura wewnątrz lokalu była niestety nie do wytrzymania, co skutecznie odbierało przyjemność. Przystawki smakowały nam zdecydowanie bardziej - ciekawe podejście do tatara. Cordon blue na nasz gust mocno przesolony, co przy dość prostym daniu w takiej restauracji jest bardzo przykrym zaskoczeniem. Deser ok. Myślę, że wrócimy sprawdzić śniadania, ale już do ogródka.
Piękna koncepcja, kulinarnie tak sobie. Byliśmy w dość ciepły wieczór na kolacji, obsługa była przemiła i bardzo pomocna. Wystrój nas zachwycił, natomiast temperatura wewnątrz lokalu była niestety nie do wytrzymania, co skutecznie odbierało przyjemność. Przystawki smakowały nam zdecydowanie bardziej - ciekawe podejście do tatara. Cordon blue na nasz gust mocno przesolony, co przy dość prostym daniu w takiej restauracji jest bardzo przykrym zaskoczeniem. Deser ok. Myślę, że wrócimy sprawdzić śniadania, ale już do ogródka.